

Jestem w tej chwili przeszkodą w budowie państwa dla bogatych - mówił prezydent, podsumowując w rozmowie z Tomaszem Lisem w telewizyjnej "dwójce" dwa i pół roku swej kadencji. Dodał, że nie godzi się na państwo, które pobiera taki sam podatek od ubogich i bogatych; na takie, w którym prywatyzuje się służbę zdrowia. Chcę państwa solidarnego, państwa, w którym jest miejsce dla słabszych - mówił prezydent.
Posty powiązane:
Muł blokuje żeglugę na najdłuższej rzece Chin
Chłopiec niemal stracił dłoń przez awarię w szpitalu
Odnalazła się poszukiwana od wtorku 15-latka
Hiszpania: protesty przeciwko cenom paliw
Będzie publiczna debata na temat tarczy?
Areszt dla matki i opiekuna skatowanego Bartka
Sekretarz generalny ONZ wzywa Sudan do współpracy
Niemowlę katowane od urodzenia
USA pokonane w technologicznym wyścigu
Epidamia w Zimbabwe pochłonęła już 565 ofiar
