
Dwie osoby, które w lutym odnalazły zaginionego i poszukiwanego przez policję 7-letniego Borysa z Ustki nie będą odpowiadać przed sądem. Prokuratura umorzyła przeciw nim śledztwo. 52-letniemu Wojciechowi W. i jego życiowej partnerce groziły poważne nieprzyjemności, bo gdy w lutym odnaleźli chłopca, nakarmili go i przenocowali z własnymi dziećmi, zapomnieli powiadomić o tym policję. Tymczasem siedmiolatka poszukiwało kilkaset osób a media wciąż podawały informacje o poszukiwaniach.
Posty powiązane:
Motocyklem 240 km/h na "50-tce"
GIODO uruchamia portal w internecie
Porwany Polak żyje? MSZ to sprawdza
Noblista z "czarnej listy" już nie jest terrorystą
Prof. Wolszczan: tak, utrzymywałem kontakty z SB
Sondaż WP: rok po wyborach Polacy niezadowoleni z rządu
Morderstwo nożowników: wypuszczono 21-latka
J. Kaczyński: nie odmówię Tuskowi spotkania
11-latka musi wyjechać z kraju, by usunąć ciążę
Klatka Noego